Tagi
blogspot korepetycje narty the end urlop
 



2009-03-22 00:24:28 >> The end...

"I choć się uczniom zdawało, iż ma granice nieskończone --- Pan rzekł do nich takimi słowy --- nieskończoność wynika z ułomności umysłów waszych --- Ojciec nasz powiadał, że wszystko ma swój początek i koniec --- albowiem Pan jest alfa i omegą --- zadumali się uczniowie nic nie rozumiejąc"

Tak jakoż głoszą starożytne manuskrypty, wszystko ma swój koniec.
Oto koniec bloga. No może nie do końca koniec, a raczej przenosiny na inny serwer. Procedura transportu archiwum dalej skomplikowana, więc blog pozostaje celem archiwizacji i wspominek. Jednak dalsze przygody dr E i Jarosława już na blogspocie.

skomentuj (0)




2009-02-19 22:05:26 >> Już za rok matura

"Rzekł Pan do strudzonych obliczeniami uczniów --- nie martwcie się gdy wiedzy algebraicznej nie posiądziedzie --- albowiem błogosławieni bez wiedzy wszelakiej --- gdyż oni najlepiej laskają pytągi i strzelają minety"

   Do wstydliwych osób raczej się nie zaliczam, do bezwstydnych także nie, ale dziś jedna pani mnie z lekka rozwaliła. Słynnego lata, gdy poziom wód w rzekach i kanałach otaczających Miasto wzrósł do zastraszających poziomów, tak że we Wrzeszczu woda się ludziom nieomalże przez okna wlewała do domów i gdy pękły wały Radunii w Orunii, uczęszczałem na praktyki wakacyjne do nieistniejącego już szpitala na ul. Łąkowej. W tym samym czasie szkoliłem się w niezwykle cennych umiejętnościach kiszenia ogórków w kamionce, produkcji zatrważających ilości gołąbków czy przygotowywania prostych dań z woka. A w ramach zarobku udzielałem korepetycji z matematyki, chemii i fizyki. Miałem wtedy jedną uczennicę, która miała powtórkę z matury ustnej z matematyki i przygotowywałem ją, żeby w końcu skończyła liceum i powędrowała dalej w świat ze świadectwem maturalnym. Dziewcze było koszmarnie przesympatyczne i parę lat młodsze ode mnie. Musiałem chyba jej wpaść w oko, gdyż pewnego dnia przyszła na korki w bardzo kusej sukience i miast się skupiać na tym co starałem się jej wytłumaczyć patrzyła mi się prosto w oczy podparta pod brodę. W połowie zajęć przeprosiła za swoje rozproszenie tłumacząc to tym, iż w pracy dziś wypiła parę lampek szampana, a po szampanie robi się trochę... napalona. Generalnie było miło i wesoło :) Parę dni temu owa uczennica mnie odnalazła na naszej klasie z zapytaniem czy ją jeszcze pamiętam, a dziś: 'Jak miło że pamiętasz, ale to pewnie przez tą powódź :) Po tylu latach ciągle jestem Ci wdzięczna, że dzięki Tobie zdałam maturę! U mnie praca-dom-praca. Aktualnie mam remont i mieszkam z mamusią... A Ty? Kształcisz nadal głąby matematyczne? Nie zrozum mnie źle, ale zapomniałam , że jesteś taki przystojny.. aż miło popatrzeć nawet na ślimaku :)' No i się mi znów miło zrobiło i lekki rumieniec wyskoczył mi na buzi.
   Przygotowywania do urlopu pełną parą, apartment zamówiony, stroje narciarskie zakupione i laptop w drodze. Tym razem wpadamy na parę dni do Miasta i potem jedziemy w trasę do Austrii! Na połamanie wszelakich konczyn!
   Wysyłam CRB check, żeby sprawdzili czy nie jestem przestępcą i czy się nadaję do pracy w szpitalu, mają mi też przesłać małe probówki na krew coby zbadać czy nie mam żadnych zakaźnych choróbsk i czy jestem odporny na to na co mnie w Polsce przez wiele lat szczepiono. Umówiłem się na jedną dwie zmiany w tygodniu na początek, żeby się powoli wdrożyć w brytyjski system opieki zdrowotnej. Może w końcu uda mi się wskoczyć na drogę ku wspaniałej karierze młodej lekarki z Polski!?
   Przykra wiadomość - pani bugsowa wróciła wczoraj o trzeciej w nocy, jest jeszcze grubsza niż przed wyjazdem, nieróbstwo tuczy, a lenistwo patentowane powoduje monstrualną, (mam nadzieję śmiertelną) otyłość.

skomentuj (3)




2009-02-03 17:59:06 >> LoSt

"I rzekł do swych uczniów taką przypowieść --- Dwieście wiosen temu Onan po zakończeniu masowanie swego korzenia płodności --- ścisnął mocno końcówkę i ogromne ilości półdzieciątek cofnięte zostały do uryny--- Panu nie było to miłe i zesłał na Onana anioła Impotentusa, żeby więcej nie czynić takiej sromoty --- tako i wy moi uczniowie strońcie od grzechu onańskiego, gdyz i was kara spotka"


Zima nastała w UK. Spadło trochę śniegu, piaskarki wyjechały radośnie posypać ulice jakimiś solami, szkoły zamkniętu ku radości młodocianych i do tego zamknięto lotniska ku zawiedzeniu wielu tysięcy pasażerów. Jedną z pasażerek, która nie miała okazji podziwiać zimowej aury w UK była Muti. Podaruję sobie opis niekompetencji przedstawicieli linii lotniczych, bo pamiętam o miłości bliźniego i miłosierdziu ludzkim, a boję się iżby mój stary mózg zarządzający emocjami prymitywnymi przejął przewagę nade mną.
W domu wszystko po staremu. Wróciłem do pracy i od razu musiałem się zająć tysiącem spraw na raz. Miałem zajęcia z menadżmentu i się mnie bardzo podobało. Aplikacje do pracy co raz to wysyłam i są już pierwsze odpowiedzi, więc spokojnie patrzę co będzie dalej.
Ponieważ choroba minęła czas się wziąć do roboty za siebie i powrócić na siłowni łono, zacząć uczęszczać na klasy i na tańce radosne. Tańce to oddzielna historia i będzie notka na ten temat w przyszłości, pewnie po niedzieli.
Znów szaleję na body pumpie, choć wczoraj frekwencja ze względu na "koszmarne" warunki pogodowe nie dopisała i były tylko trzy osoby ćwiczące.
Generalnie problemów nie ma zbyt wielu, szukamy noclegu na lutowo/marcowy wypad na narty.

skomentuj (1)

 



technet-egoistablog

ksiega gosci

Błogosławione/-wieni
dr Jot ..:: dochtór Jot ::..
Dr D ..:: wujcio ::..
Ciocia ..:: Cjocia ::..
dr P ..:: Siostra Hymena ::..

Jeszcze interna nie umarła...
Interna ..:: interna ::..

Wieczny odpoczynek...
Sexuolog ..:: sex sex sex ::..
Zofcia ..:: Zofka ::..
Drewno ..:: nie na opał ::..
Pussy ..:: Kłykcina ::..
Misz ..:: pacjent Misz ::..

I rzekł Pan...
Go ..:: Gogenzola ::..
Rasko ..:: Rasko ::..
Homol ..:: loud & proud ::..


2009
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
2007
grudzień
listopad
październik
lipiec
maj
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec


 
statystyka